Pożegnanie Absolwentów klasy ósmej

Są takie dni w życiu szkoły, które trudno opisać zwykłymi słowami. Dni, w których radość miesza się ze wzruszeniem, duma z nostalgią, a uśmiech bardzo często pojawia się obok łez. Takim właśnie dniem była uroczystość pożegnania Absolwentów klasy ósmej.
W szkolnych murach zgromadzili się uczniowie, rodzice, nauczyciele, pracownicy szkoły oraz zaproszeni goście. Wszyscy przybyli po to, by towarzyszyć ósmoklasistom w jednym z najważniejszych momentów ich szkolnej drogi — w chwili, gdy po dziewięciu latach nauki przyszło im pożegnać miejsce, które przez długi czas było częścią ich codzienności.

Jeszcze niedawno przekraczali próg szkoły jako mali, niepewni pierwszoklasiści. Dziś stali przed nami jako młodzi ludzie — dojrzalsi, odważniejsi, gotowi wyruszyć dalej. Przez te lata szkoła była świadkiem ich pierwszych sukcesów, małych porażek, przyjaźni, śmiechu na przerwach, wspólnych wycieczek, rozmów, lekcji i chwil, które wtedy wydawały się zwyczajne. Dopiero dziś widać, jak bardzo były wyjątkowe.
Podczas uroczystości głos zabrała Pani Dyrektor, która skierowała do Absolwentów niezwykle poruszające słowa. Przypomniała, że przez lata wszyscy mieliśmy wrażenie, iż mamy jeszcze czas — jeszcze jeden wrzesień, jeszcze jedno zakończenie roku, jeszcze jedną wspólną fotografię. Aż nagle okazało się, że tych „jeszcze” już nie ma. Jest dzisiaj. Jest pożegnanie.
W swoim przemówieniu Pani Dyrektor przywołała słowa: „Szczęśliwi czasu nie liczą”. Tego dnia zabrzmiały one szczególnie mocno. Bo rzeczywiście — dziewięć lat minęło tak szybko, jakby ktoś przewrócił kilka kartek w szkolnym pamiętniku. Może właśnie dlatego, że był to czas pełen ludzi, którzy byli blisko: rodziców prowadzących kiedyś swoje dzieci za rękę, nauczycieli wspierających, uczących i dodających odwagi, koleżanek i kolegów, z którymi dorastało się dzień po dniu.
Nie zabrakło również pięknego programu artystycznego przygotowanego przez Absolwentów przy wsparciu młodszych kolegów. Były słowa wdzięczności, wspomnienia, muzyka i chwile, które poruszyły serca wszystkich obecnych. Występ stał się nie tylko pożegnaniem, ale także symbolicznym podziękowaniem za wspólnie spędzone lata — za cierpliwość, troskę, dobre słowo, obecność i codzienne budowanie szkolnej wspólnoty.
Tego dnia szczególnie mocno wybrzmiało, że szkoła to nie tylko budynek, klasy, korytarze i ławki. Szkoła to ludzie. To twarze, głosy, gesty i wspomnienia. To miejsca, do których po latach wraca się myślami. To zwyczajne dni, które z czasem okazują się najcenniejsze.