Szkolny Prima Aprilis – chaos kontrolowany

1 kwietnia w naszej szkole udowodnił, że szkoła może zamienić się w pole eksperymentów, pułapek i… lekkiego chaosu. Uczniowie pokazali, że kreatywność potrafi zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych nauczycieli.
Największe zamieszanie wprowadziła klasa 8, która postawiła na działania techniczno-organizacyjne. W tajemniczych okolicznościach gniazdka w klasach oraz na korytarzach zostały starannie pozaklejane, przez co korzystanie z prądu stało się wyzwaniem godnym najlepszych inżynierów. Jakby tego było mało, pojawiły się też inne niespodzianki – od przyklejonych szkolnych sprzętów po nagłe „zniknięcia” uczniów.

Klasa 7 skupiła się na jednym, ale dopracowanym do perfekcji pomyśle – wyciąganiu klamek z drzwi. Efekt był natychmiastowy: drzwi wyglądały normalnie, ale ich otwarcie wymagało już kreatywnego podejścia.
Z kolei klasa 6 postawiła na komunikację i konsekwencję. Kogo tylko mogli, odsyłali do gabinetu Pani Dyrektor, twierdząc, że „ona tam wołała i trzeba pilnie iść”. I tak kolejne osoby pojawiały się w drzwiach, a Pani Dyrektor nie miała pojęcia, skąd nagle taki tłum interesantów.
Cały dzień upłynął w atmosferze śmiechu, zaskoczenia i lekkiego chaosu. Jedno jest pewne – Prima Aprilis pokazał, że szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale też przestrzeń, gdzie wyobraźnia uczniów potrafi działać na najwyższych obrotach.